Wyprawa do Wersalu
22.11.2007.
Francja była wśród państw, które od zawsze inspirują moją wyobraźnię. Kiedy znalazła się okazja wyjazdu nie mogłem przegapić tego typu okazji. Do wyboru miałem ofertę last minute lub indywidualnie kupić bilet lotniczy. Zdecydowałem się na drugą możliwość, gdyż oferty typu  last minute mają tą przypadłość, że mają niesłychanie napięty program, a ja chciałem w spokoju zwiedzić okolice. Najważniejszym z nich to Wersal. Dwór Ludwika XVI mimo upływu lat nie stracił nic ze swej świetności, jakby nie tknięty przez palec historii. Szczególnie podoboał mi się ogród otaczający cały kompleks. Jego wielkość dawała poczucie własnej nicości przy czymś tak olśniewającym. Wiadomo, że zwiedziłem również Paryż. Zwiedzając stolicę mody z tarasu Wieży Eiffla obiecałem sobie, że jeszcze kiedyś tu zawitam. Na razie jednak wróciłem do Polski zachowując moje tanie bilety lotnicze jako zapowiedź przyszłego wyjazdu.
Zmieniony ( 27.01.2008. )